23 września 2020

Wiele mówi się o potrzebie współpracy, integracji, ale niewiele można powiedzieć o jej efektach. Niestety, ze smutkiem trzeba stwierdzić, że współpracy między rolnikami jest jak na lekarstwo.

Rachunek ekonomiczny już dziś wskazuje, że w wielu, jak nie w większości małych gospodarstw produkcja rolna jest nieefektywna i nie zapewnia wystarczających środków na utrzymanie. Problem ten dotyczy aż 1,2 mln polskich rodzin. Raport Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej oraz Towarzystwa Ekonomistów Polskich przynosi dane, z których jasno wynika, że aż 90% gospodarstw nie zapewnia dochodów wystarczających do życia.

Co zatem może robić rolnik wobec wyzwań, z którymi przyjdzie mu się mierzyć?

Jedną z możliwych dróg jest współpraca między gospodarstwami rodzinnymi a producentami rolnymi, którzy mają dostęp do dużych rynków zbytu – przetwórców rolno-spożywczych, specjalistycznych usług maszynowych, nowych wysokomarżowych upraw oraz do nowoczesnych technologii i wiedzy.

 

„Kiedy duże gospodarstwo staje się integratorem dla sąsiadujących małych gospodarstw, wówczas korzystają wszyscy. Na przykład integrując produkcję, łącząc dostawy, tworząc większe partie towaru, takie duże gospodarstwo jest w stanie zapewnić zbyt mniejszym rolnikom, ułatwić im dostęp do rynku. Działa wówczas efekt skali.” 

 

Polecamy bardzo ciekawy wywiad z p. Pawłem Kaczmarkiem z Top Farms Wielkopolska, który przekonuje, że zrównoważone rolnictwo w Top Farms chroni zasoby środowiska, ogranicza negatywny wpływ swojej działalności na otoczenie, buduje żyzność gleby i troszczy się o bioróżnorodność.

Artykuł: Duże też piękne, rolnictwo zrównoważone w gospodarstwach wielkotowarowych